Jak tak możesz?!

 

Wiesz co zastanawiam się. Zastanawiam się nad tym jak mam zacząć. Zastanawiam się czy zacząć łagodnie, czy też nie. Tylko dlaczego dla Ciebie, czy dla Ciebie i dla Ciebie też mam być miła i uprzejma, co? Jeśli Ty potrafisz pluć jadem na kilometr.

Obserwuję wiele grup na Facebook’u i stron utworzonych z myślą o kobietach. Szczególnie grupy, które w jakiś sposób są mi bliskie na tyle, że mogę również się w nich wypowiadać jeśli wiem coś w danym temacie. Padają tam różne pytania, są poruszane różne tematy, sprawy. Jedne są skomplikowane, a inne są banalnie proste, ale dla osoby pytającej będzie to coś ważnego. Jak to się mówi nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. Ok no dobra nie które pytania nie powinny być zadane bo nie kwalifikują się do internetu tylko np. do niezwłocznego kontaktu z lekarzem czy wizytą w szpitalu na IP.

No dobra, ale nie tylko tam da się to zaobserwować. Nie tylko w wirtualnym świecie to zobaczysz i usłyszysz. Dojrzysz to też w rzeczywistym świecie. Szczerze przeraża mnie to i jest mi przykro, że w Nas Kobietach jest tyle jadu. Mocno się zastanawiam skąd to się bierze, co? Powiesz mi, skąd? Dlaczego w tak niekulturalny i złośliwy sposób wyrażasz swoje zdanie, udzielasz odpowiedzi innej Kobiecie dla której to pytanie, które ona zadaje jest ważne? Postaw się na jej miejscu, jakbyś się czuła gdyby co druga odpowiedź była zatruta jadem, nienawiścią czy też była niekulturalna, co jakbyś się czuła? Ja naprawdę rozumiem, że niektóre rzeczy są banalne czy też ręce opadają, ale w każdym z Nas jest odrobina kulturalności i dlaczego o niej zapominamy, hmm?

A szczególnie między Matkami jest tyle jadu, że głowa mała. Zamiast sobie pomagać bo jedziemy na tym samym wózku to jedna drugiej oczy by wydrapała czy włosy wyrwała. Hejtujesz ją za to, że miała cesarskie cięcie, a nie poród naturalny? A poznałaś jej historię, że ją oceniasz? A co Ciebie obchodzi to jak rodziła,co? Rzucasz w nią błotem bo nie karmiła piersią tak jak Ty, tylko dała mleko modyfikowane? Uważasz, że poszła na łatwiznę? A nie zdajesz sobie sprawy ile czasu walczyła o to aby karmić piersią i szukała pomocy wszędzie, ale jej się nie udało bo dziecko nie chciało. Nie zdajesz sobie sprawy z tego, że może chciała bardzo karmić piersią, ale nie mogła z przyczyn zdrowotnych. A może taki był jej wybór i jeśli tak to nie powinno Cię to obchodzić i nie powinnaś jej obrażać za to.

A w rzeczywistości? Ło matko no po prostu nie które jakby mogły to dziecko od razu by odebrały, albo MOPS wezwały bo dziecko nie ma czapeczki, bo jest za lekko ubrane, bo matka zamiast się bawić na placu zabaw siedzi i gapi się w telefon rzucając okiem co jakiś czas na dziecko i machając ręką. A co Cię obchodzi jak ona ubrała dziecko na spacer? Znasz to dziecko, że się wypowiadasz? Kręcisz głową bo ona siedzi z tym telefonem i nie bawi się z dzieckiem, a może jest to jej jedyna chwila kiedy ma chwilę dla siebie aby odsapnąć i mieć 5 minut dla siebie. Bo w sklepie ona krzyknęła na dziecko, które wpadło w histerię bo chciało jakiegoś batonika, którego nie może zjeść. Może ona uniosła się dlatego, że miała ciężki dzień, problemy w pracy czy z partnerem, może samochód jej padł, a dziecko choć nieświadome i nie chciało tego sprawiło, że ona nie wytrzymała, lecz chwilę później zdała sobie sprawę z tego, że źle zrobiła i w innej cichej alejce sklepu zatrzymała się przeprosiła i przytuliła dziecko.

Takich rzeczy jest całe mnóstwo i tak naprawdę dotyczy każdej kobiety (mężczyzn też) nie tylko matek. Kobieto ja naprawdę rozumiem, że może Tobie się coś nie podobać i masz prawo do własnego zdania, ale proszę Cię za nim je wyrazisz zastanów się kilka razy za nim coś powiesz. Proszę Cię postaraj się swoje zdanie wyrazić w sposób bardziej kulturalny nawet jeśli Tobie się coś nie podoba. Pomyśl wpierw jaką Ty chciałabyś przeczytać odpowiedź nawet jeśli byłaby negatywna.

Osobiście jestem osobą bardzo wyrozumiałą i naprawdę staram się nawet jeśli z czymś się nie zgadzam odpowiadać tak aby wyrazić swoje zdanie i nie urazić drugiej osoby. Nie toleruję jednak przemocy fizycznej i psychicznej nie ważne czy to dziecko, czy dorosły, albo zwierzę tylko wobec takich sytuacji i osób jestem nie miła (delikatnie mówiąc) i bezpośrednia w słowach i czynach. Naprawdę da się być wobec drugiego człowieka milszym, empatycznym.

Nie bądźmy dla siebie takie okrutne!

 


Spodobał Ci się mój wpis? Będzie mi miło jeśli dasz mi o tym znać.
Każdy sygnał od Ciebie i innych czytelników jest dla mnie bardzo ważny i sprawia,
że chcę być coraz lepsza. Aby docenić moją pracę, możesz: